sie 09 2002

Jest nadzieja:)


Komentarze: 2

Podróż do Wrocka, wqrwiający brat, sadystyczni rodzice i dlugi hehe to wlaśnie moje życie.:P
ALE JEST NADZIEJA
Mam kogoś na kim mogę polegać:). Kit z tym że brat traci resztki umyslu przez marichuanę i wyzywa ojca i każe mu spierdalać:P Kit z tym że jak on wychodzi to rodzice na mnie się wyżywają (najczęściej puszczam muzę w sluchawkach i idę spać:P) I wreszcie olać dlugi to się da odrobić
JEST NADZIEJA
Malutki ledwo świecący plomyczek nadzieji tli się we mnie:
Ale ja wiem że to jest wieczny ogień hehe ale się rozczulilem
Acha lutki mam jedną radę na dziś: Jak kupujecie bilety na PKP lepiej się trzy razy zapytać a potem 100 razy sprawdzić:) Heh i jeszcze jedno czy ktokolwiek wie kto to Rikku???:P
No nic ja kończe bo i tak bzdury piszę ale te bzdury dla mnie dużo znaczą te marne chwile życia zapadają w pamięć a na te które dają szczęście niestety trzeba czekać cale życie:(

petitte : :
sarach
09 sierpnia 2002, 04:18
ciesz się póki masz kogo kochać pałacz kiedy nie będzie kogo kochać
mrau
09 sierpnia 2002, 00:25
nie wszystko o co cię prosze musisz zrobić :) ... ale dziękuje k*c!

Dodaj komentarz